Jak uczynić piekło z prostej sesji zdjęciowej?
- Sławek, zrobisz mi zdjęcia?
- Jakie?
- Do bloga i na facebooka, wiesz… takie biznesowe
- Ok
- Masz cyfrówkę?
- W zasadzie nie robię cyfrówką, jednak mam d70
- Ja pożyczę 5d od kolegi tam jest duża matryca to będą lepsze zdjęcia
- No, ok w zasadzie jeśli to ma być tylko na internet to nawet będzie wygodniej i szybciej
W ten sposób podpisałem cyrograf, a może raczej cyfrograf
Przyjechałem pełen optymizmu i zupełnie nieświadomy co mnie czeka. Wyładowaliśmy sprzęt. Rozłożyłem softboxa, blendę i … Zaczęło się. Dosłownie po 10 sekundach dotarło do mnie. To zupełnie obcy sprzęt. Mimo, że lustrzanka to jednak różniąca się od tych które do tej pory miałem w rękach.
- Jak się zmienia pole autofocusa?
- A czułość?
- Cholera! – lampa nie synchronizuje :/
Wyobrażasz to sobie? Czas leci godzina 22:00, Piotrek coraz częściej ziewa zerkając na zegarek a ja jeszcze nie zrobiłem ani jednego zdjęcia. Atmosfera siada, daje się wyczuć ogólnie zniecierpliwienie.
Największy problem był z synchronizacją lampy. Za cholerę nie mogłem odnaleźć w menu Canona opcji w której się to ustawia. Po ponad 60 minutach szperania w zawiłym menu Canona znalazłem coś co przypominało poszukiwaną opcję i metodą próba/błąd wybrałem odpowiednie ustawienie.
Zanim zacząłem robić zdjęcia minęło chyba grubo ponad 1,5 godziny na dostrajanie sprzętu do lampy błyskowej. W dodatku między zdjęciami musiałem wybadać masę innych przydatnych funkcji na które normalnie nie zwraca się uwagi korzystając ze swojego aparatu.
Jakoś to poszło, jednak kreatywność do robienia zdjęć mocno spada późnym wieczorem w dodatku gdy za sobą masz “przeprawę ze sprzętem”.
Podsumowując:
Jak uczynić piekło z prostej sesji zdjęciowej? ![]()
1. Użyj nie swojego aparatu, którego nigdy wcześniej nie miałeś w rękach.
2. Nie bierz na tą sesje swojego sprzętu.
3. Umów się na sesję późnym wieczorem. Gdy po 90 minutach problemów technicznych jedyne na co masz ochotę to sen zamiast robienie zdjęć.
P.S. Pozdrawiam Piotra, który wykazał się duża wyrozumiałością, gdyż sam fotografuje i doskonale rozumiał co się dzieje.
Co teraz?
| Napisane przez: Cebulak Sławek dnia 13 kwietnia 2011 o godzinie 09:53, w kategorii: Artykuły, Moje kadry. |


około 7 miesiące temu
…ale przynajmniej zdjecie ładnie wyszło. w takich hardcorowych warunkach wbrew adrenalina robi swoje i ma się większe moce przerobowe, bo jedyne co sie chce, to zadowalajacy efekt i sen