Wśród wygłodniałych i krwiożerczych komarów zrobiliśmy krótką i bolesną sesje z dziewczynami. Próbując złapać ostrość i uchwycić ciekawe momenty testowałem wyższych technik hipnozy podczas których nie czuje się bólu. Po każdym zwolnieniu migawki następowało rozbudzenie z transu, aby zabić dziesięć komarów pozbawiających mnie pomału mojego płynu życia.

Na sesje wybraliśmy się właściwie bez koncepcji, a gdy się niema koncepcji zawsze można się na kimś poznęcać :D

Tak więc, Magda postanowiła poznęcać się nad Kają… :D

później jednak się pogodziły…

Na koniec, Magda, zdenerwowana komarami i nadchodzącą burzą zaatakowała mnie z zaskoczenia.

Sesja odbyła się już jakiś czas temu. Dopiero teraz publikuje te zdjęcia, ponieważ obrażenia po ataku Magdy i komarów były dotkliwe i wymagające wielodniowej hospitalizacji.

i jeszcze jedno …